Sushi – Jak to się zaczęło, historia zawijania surowych ryb

Sushi oddaje Japońskiego ducha. Wabi i sabi, czyli zasady skromności i prostoty obowiązują Japończyków także w kuchni i jadalni. Japonia leży między oceanem Spokojnym, a morzem Japońskim. Wody otaczające Japonię są pełne ryb, skorupiaków i innych morskich żyjątek. Ryż z kolei od lat uprawia się z zachowaniem specjalnego ceremoniału.

Pierwszy raz o sushi napisano w 718 roku w zbiorze praw zwanym „Yorituryo”. Sushi było tam przykładem podatku zapłaconego w naturze. Trudno jednak stwerdzić, czym to sushi było.  Przez następnym osiem wieków japońska kuchnia zmieniała się, a wraz z nią zmianiało się sushi. Ryż zaczęto gotować w wodzie, a nie na parze i wynaleziono ocet ryżowy, dzięki czemu Japończycy nie musieli czekać, aż ryż podfermentuje.

Na początku XVIII wieku proces tworzenia sushi doprowadzono do perfekcji. Sprzedawano je w sklepach, informując klientów, kiedy można odebrać świeże potrawy (proces fermentacji się skrócił, ale istniał) Prawdziwym hitem okazało się nigiri, choć było nieco inne od tego dzisiejszego. Mięso ryb było marynowane w sosie sojowym, occie, lub od serca solone, by nie było potrzeby maczania potrawy w sojowym japońskim sosie. Wynikało to też z braku lodówek i potrzeby konserwowania jedzenia. Ciekawostka: każdy kawałek sushi był prawie dwukrotnie większy, niż ten dzisiejszy. Zaryzykuję jednak stwierdzenie, że rachunki były sporo niższe…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.